Witold Wojtkiewicz

Cyrk

1905

litografia trójbarwna kredką i pędzlem
47 × 35,5 cm
Sygnowana na kamieniu: “Witold Wojtkiewicz 1905 r.”
nr kat.: 20

Reprodukowany:

 Juszczak, Wojtkiewicz i nowa sztuka, Warszawa 1965, s. 103 – 122 (o cyklu Cyrk), nr repr. 28

Jerzy Ficowski, Witold Wojtkiewicz, Galeria Browarna 1996, il. 195

 

Odbiki tej pracy były m. in. reprodukowane i wystawiane w:

Kraków 1930 Muzeum Narodowe, w katalogu poz. 17, il. 96.

Witold Wojtkiewicz 1879 – 1909, katalog wystawy monograficznej, t. 2, Kraków 1989 poz. 186, il. s. 127.

Warszawa 1997 Muzeum Narodowe – Pięć wieków grafiki polskiej, katalog wystawy, poz. 637, il. 112 s. 99.

Grafika polska 1890 – 1916. Warszawa 1995 Muzeum Narodowe; Düsseldorf, Stadtmuseum – Polnische Graphik 1890-1916. W katalogu poz. 72, il. s. 42 oraz na okładkach. 

Wiesław Juszczak, Wojtkiewicz i nowa sztuka, Warszawa 1965 PIW, s. 107, il. 38.

Jerzy Ficowski, Witold Wojtkiewicz. W sierocińcu świata, Łowicz 1996 Galeria Browarna, il. s. 193, 195. 

Irena Kossowska, Narodziny polskiej grafiki artystycznej 1897 – 1917, Kraków 2000 il. 367, s. 245.

Irena Kossowska, Witold Wojtkiewicz (1879 – 1909), Warszawa 2006 Edipresse Polska, il. s. 62.

Sprzedane

[…] aktorzy larwy 

emeryci

jak czarne splątane

nici

osnowy

wyprute

splątane niepotrzebne

czekają na śmietniku

kwietniku

na sąd ostateczny

Cyrk Wojtkiewicza.

 

Pod koniec życia (w latach 1905 do 1907 roku) Witold Wojtkiewicz stworzył niepokojącą serię obrazów, akwarel, szkiców i grafik przedstawiających scenerie cyrkowe oraz ich bohaterów: klownów, kuglarzy, marionetki. Liczne prace nie posiadają wspólnej narracji, nie łączą ich te same elementy i motywy, jednak całość Cyrków spaja oniryczny klimat niemożliwych sytuacji. 

Przedstawione postaci, mimo konotacji z zabawą i śmiechem, zostały dziwacznie wykrzywione. Posępne sylwetki są bierne, garbią się i nikną pod ścianami aren, obok nich panuje niepokojąca martwota, niekiedy tylko ożywiana koncertami indywiduów w maskach czy ruchem pokracznych marionetek. Jak pisał Wiesław Juszczak, jeden z najwybitniejszych interpretatorów sztuki Wojtkiewicza, artysta dokonał świadomego odejścia od ikonografii, do której my widzowie jesteśmy przyzwyczajeni – „pozwala mu [to] wydobywać nastroje tym właśnie emocjom przeciwne, ukazywać nieznane strony znanego powszednio zjawiska”.

Rysunek Cyrk z 1905 roku jest odpowiednikiem kompozycyjnym obrazu olejnego o tym samym tytule, powstałego dwa lata później. Praca charakteryzuje się oszczędnością środków, artysta operuje w jej przypadku drobnymi liniami, a kolor - biel i czerwień, jedynie złowrogo sygnalizują najważniejsze punkty kompozycji. 

Nieco odmiennie jawi się późniejsze płótno - przestrzeń pokoju jest w nim wyraźnie zaznaczona, okna wpuszczają do środka nieco ciepłego światła, w dalszych kątach widać porozrzucane dziecięce zabawki, a miejsce, w stronę którego kieruje swój wzrok dziewczyna, zostaje uwidocznione. Jedynym aktywnym elementem wydaje się być drobna marionetka, zwracająca uwagę małej bohaterki. Wprawka do obrazu jawi się jeszcze bardziej dramatycznie. 

Dziewczyna zawiesza wzrok nad pustym miejscem, za to ponad nią skrywa się kolejny, po siedzącym na parapecie, przerażający pajac. W szkicu to właśnie ta postać przejmuje aktywną pozycję, czekając w zawieszeniu co nastąpi za chwilę, złowrogo kieruje wzrok również w stronę widza. 

Prace Wojtkiewicza, dla których odpowiednik odnaleźć można chyba jedynie w konotacjach z malarstwem Jamesa Ensora, do tej pory poruszają innych artystów. 

Nie bez powodu pracami artysty zachwyceni byli francuscy moderniści jak Maurice Denis, a obraz Cyrk nawet wiele lat po powstaniu zainspirował Tadeusza Różewicza w wierszu Sąd Ostateczny Witolda Wojtkewicza. Malarz operował niepokojącymi zestawieniami elementów i plątaniną emocji, trudną do bezpośredniego wytłumaczenia. Cyrk zdaje się oddawać niepewność człowieczego losu, w sposób nieunikniony narażonego na zło i karę nawet w pozornie bezpiecznej przestrzeni.

 

No related items